Audyt Microsoft: jak przygotować firmę do audytu licencji i przeglądu Microsoft 365
Audyt licencji Microsoft to weryfikacja, czy liczba i typ używanych licencji zgadzają się z tym, co firma kupiła. Najczęściej przybiera formę corocznego True-Up w umowie Enterprise Agreement albo formalnego SAM Engagement. Przygotowanie sprowadza się do jednego dokumentu: pozycji licencyjnej (ELP), czyli zestawienia uprawnień z wdrożeniami.
Ostatnia aktualizacja: lipiec 2026
Skaner licencji
Bez konta. Bez agenta. 20 sekund.
Z czego korzystacie
Sugestia: 500 000 zł (około 5 000 zł na osobę rocznie)
Marnotrawstwo
0 zł
rocznie
Wskaźnik audytowy
0 / 100
bez dokumentów
Do odzyskania
0 zł
anulowanie i odsprzedaż
Wynik otwiera się w pełnym rejestrze na /app: pięć pozycji zasianych z Twoich odpowiedzi, wskaźnik gotowości audytowej i oferty z giełdy licencji. Konta prosimy dopiero przy zapisie.
Poniżej pokazujemy, skąd bierze się audyt Microsoft, czym różni się True-Up od SAM Engagement, jak krok po kroku zbudować pozycję licencyjną i jakie dokumenty faktycznie dowodzą uprawnienia. Piszemy to dla dyrektora IT i CFO, którzy chcą wiedzieć, gdzie leży ryzyko dopłaty, zanim przyjdzie pismo.
Jawne ceny. Bez „zapytaj o cenę".
Mówimy to wprost
Subskrypcji Microsoft 365 nie da się „docupić" na rynku wtórnym
Jeśli audyt wykaże braki w licencjach wieczystych, na przykład Office 2021 albo Windows Server, część z nich można pokryć taniej z rynku wtórnego. Ale braków w subskrypcji Microsoft 365 nie pokryjesz używaną licencją, bo subskrypcja jest nieprzenoszalna. Tam jedyną drogą jest dokupienie u Microsoftu albo ograniczenie realnego użycia. Mówimy to wprost, żeby nikt nie liczył na oszczędność, której nie ma.
Skąd to przychodzi
Trzy drogi, którymi Microsoft sprawdza licencje
Audyt Microsoft rzadko wygląda jak nalot z filmu. Najczęściej przychodzi cicho, jako coroczny obowiązek albo uprzejma propozycja „przeglądu". Warto rozpoznać, z którą formą masz do czynienia, bo każda ma inny ton i inne stawki.
True-Up to część umowy Enterprise Agreement: raz w roku deklarujesz, o ile urosło użycie, i dopłacasz różnicę. SAM Engagement to zaproszenie do wspólnego przeglądu, formalnie dobrowolne, w praktyce trudne do odrzucenia. Formalny audyt zgodności to najostrzejsza droga, zwykle gdy Microsoft podejrzewa poważną rozbieżność. Mechanizm prawny, który stoi za legalnością licencji wtórnych mogących obniżyć rachunek, opisujemy na stronie legalność oprogramowania. Codzienną stronę tematu, czyli liczenie stanowisk i przypisań między jednym rozliczeniem a drugim, zebraliśmy przy zarządzaniu licencjami Microsoft. Cały przebieg kontroli krok po kroku i sposób przygotowania firmy opisujemy w artykule o tym, jak wygląda audyt licencyjny Microsoft.
| Forma | Charakter | Kiedy |
|---|---|---|
| True-Up (Enterprise Agreement) | Coroczna samodeklaracja i dopłata | Co rok, przy rocznicy umowy |
| SAM Engagement | Wspólny przegląd, formalnie dobrowolny | Na zaproszenie Microsoftu |
| Formalny audyt zgodności | Weryfikacja przez audytora zewnętrznego | Przy podejrzeniu rozbieżności |
True-Up
Co to jest true-up w umowie Microsoft
True-Up to coroczne wyrównanie w umowie Enterprise Agreement. W ciągu roku dokładasz stanowiska i produkty bez formalności, a raz w roku, przy rocznicy umowy, składasz deklarację (True-Up Order Form) i płacisz za przyrost. To nie kara, tylko sposób rozliczenia, ale bywa bolesny, gdy przez rok nikt nie pilnował, o ile urosło użycie.
Okno na złożenie deklaracji otwiera się na kilka do kilkunastu tygodni przed rocznicą, a fakturę na różnicę dostajesz zwykle wkrótce po niej. Ważna zasada: True-Up rozlicza tylko wzrost. Jeśli w ciągu roku użycie spadło, na przykład po zwolnieniach, sam True-Up tego nie zdejmie z rachunku. Redukcję planuje się przy odnowieniu umowy, a nie w trakcie.
Od 2026 roku faktury za licencje, także rozliczenia True-Up, muszą w Polsce trafiać do Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). To dodatkowy powód, by dokumenty zakupu były uporządkowane, zanim zacznie się przegląd.
Jeden dokument
Jak zbudować pozycję licencyjną (ELP)
Cała reszta przygotowania to jeden dokument: Effective License Position, po polsku pozycja licencyjna. Zestawiasz w nim to, co kupiłeś, z tym, co jest wdrożone, i widzisz różnicę, zanim zobaczy ją Microsoft. Buduje się go w trzech krokach.
Zaczynasz od uprawnień, potem odkrywasz wdrożenia, na końcu je zestawiasz. Krok pierwszy i drugi to zwykła inwentaryzacja oprogramowania, więc jeśli prowadzisz ją na bieżąco, do audytu jesteś przygotowany prawie w całości.
- Zbierz uprawnienia: umowy EA, MPSA, Open Value, faktury i potwierdzenia z Microsoft VLSC
- Odkryj wdrożenia: co jest realnie zainstalowane i używane, z rejestru systemu lub konsoli MDM
- Zestaw jedno z drugim: uprawnienia minus wdrożenia to Twoja pozycja licencyjna
- Wychwyć nadmiar: konta po odejściach, podwójne przypisania, nieużywane pakiety
- Uporządkuj dowody, zanim poprosi o nie audytor, a nie po
Gdzie powstają braki
Czego audyt Microsoft szuka najpierw
Audytor nie zaczyna od liczenia pakietów Office, bo tam zgodność jest zwykle prosta do wykazania i mało warta. Zaczyna od miejsc, w których niezgodność nie daje żadnego objawu technicznego, więc może narastać latami. Są to trzy obszary: licencje dostępowe CAL, wirtualizacja i dostęp pośredni do baz danych.
Licencje dostępowe są pierwsze na liście z prostego powodu: nie istnieją technicznie. Nie ma konsoli, która je policzy, nie ma mechanizmu, który zablokuje dostęp przy ich braku, i nie ma alertu, gdy firma urośnie z trzydziestu do stu osób. Serwer plików działa identycznie w obu przypadkach. Jedynym dowodem posiadania jest faktura, a jedynym momentem weryfikacji bywa właśnie audyt. Ceny, zasadę zgodności wersji i sposób policzenia licencji dostępowych zebraliśmy na stronie o licencjach CAL.
Drugie miejsce to pulpit zdalny. W modelu per user licencjonowanie RDS nie jest egzekwowane przez serwer licencji, więc środowisko obsłuży dowolną liczbę użytkowników, także taką, na którą nikt nigdy nie kupił licencji. Trzecie to dostęp pośredni: warunki licencyjne wymagają licencji dla każdego, kto korzysta z danych serwera przez aplikację pośredniczącą, sklep internetowy albo raport. Jedno konto techniczne po stronie bazy nie zmniejsza liczby wymaganych licencji ani o jedną.
Wniosek dla przygotowania jest praktyczny: te trzy pozycje policz najpierw, jeszcze zanim uporządkujesz resztę. Jak to zrobić krok po kroku, na konkretnym przykładzie firmy na 25 osób, pokazujemy w tekście o tym, ile licencji CAL potrzebuje firma.
| Obszar | Dlaczego nie widać braku | Co sprawdzić |
|---|---|---|
| Licencje CAL do Windows Server | Nie istnieją technicznie, nic ich nie egzekwuje | Liczba kont i urządzeń wobec faktur |
| RDS CAL w modelu per user | Serwer licencji nie blokuje przekroczonej puli | Raport z Menedżera licencjonowania pulpitu zdalnego |
| Wersja licencji CAL | Stara CAL nie zgłasza błędu po migracji serwera | Czy wersja CAL jest równa lub wyższa niż wersja serwera |
| Dostęp pośredni do SQL Server | Do bazy loguje się jedno konto techniczne | Liczba realnych odbiorców danych, nie połączeń |
| Wirtualizacja Windows Server Standard | Trzecia maszyna wirtualna uruchamia się normalnie | Liczba środowisk wobec liczby licencji rdzeniowych |
Gdzie szukać oszczędności
Co zrobić, gdy audyt wykaże braki
Jeśli pozycja licencyjna pokazuje brak w licencjach wieczystych, masz wybór: dokupić nowe u Microsoftu albo pokryć część z rynku wtórnego, gdzie te same licencje wolumenowe kosztują 50 do 70% mniej. Dotyczy to Office 2021 Professional Plus, Windows Server czy SQL Server: wszystkie są przenoszalne, jeśli spełniają cztery warunki TSUE C-128/11.
Zanim jednak cokolwiek dokupisz, policz nadmiar. Bardzo często firma, która dostała fakturę True-Up za braki w jednym miejscu, jednocześnie płaci za dziesiątki nieużywanych stanowisk w drugim. Dostępne dziś oferty zobaczysz na stronie używane licencje Microsoft, a mechanizm liczenia nadmiaru opisaliśmy w inwentaryzacji oprogramowania.
Dokumentacja
Jakich dokumentów audytor Microsoft żąda przy umowach wolumenowych
Audyt nie zaczyna się od skanowania komputerów, tylko od papierów, i to jest część, w której polskie firmy tracą najwięcej czasu. Audytor prosi o wykaz wszystkich umów wolumenowych z numerami, o potwierdzenia zamówień oraz o faktury pierwotne. Jeżeli firma kupowała przez lata w programie Open License, czyli MOLP, dokumenty leżą zwykle w skrzynkach pocztowych administratorów, którzy dawno odeszli, a portal producenta pokazuje tylko część historii.
Druga rzecz, którą audytor rozstrzyga na papierze, to charakter każdej pozycji. Licencja L jest wieczysta i pokrywa uprawnienie bezterminowo. L&SA to licencja plus Software Assurance, gdzie po wygaśnięciu Software Assurance zostaje wyłącznie prawo do wersji kupionej pierwotnie, a nie do tej, która została w międzyczasie zainstalowana. Subskrypcja nie zostawia nic. Firmy najczęściej przegrywają tę część audytu w jednym punkcie: zainstalowały nowszy rocznik, opierając się na Software Assurance, które wygasło dwa lata wcześniej.
Trzeci obszar to zgodność zakresu umowy z podmiotem. Licencje edukacyjne, rządowe i charytatywne mają ograniczenia podmiotowe, a licencje kupione przez spółkę, która została później przekształcona albo podzielona, wymagają udokumentowanego przeniesienia na nowy podmiot. Zamknięte programy tego nie ułatwiają, bo do umowy Open po 1 stycznia 2022 roku nie da się już nic dopisać.
Praktyczny wniosek jest taki, że komplet dokumentów warto odtworzyć zanim przyjdzie pismo, a nie po nim, bo przy zamkniętych programach część źródeł już nie działa. Co dokładnie trzeba mieć przy każdym typie umowy, zebraliśmy na stronie o licencjach wolumenowych Microsoft.
- Wykaz umów wolumenowych z numerami: Open License, Open Value, MPSA, Enterprise Agreement
- Potwierdzenia zamówień z listą pozycji, edycji i liczby licencji
- Faktury pierwotne od partnera, z datą i krajem sprzedaży
- Rozstrzygnięcie przy każdej pozycji: L, L&SA czy subskrypcja
- Daty zakończenia Software Assurance, bo od nich zależy prawo do zainstalowanej wersji
- Dokumenty przeniesienia licencji przy przekształceniach i podziałach spółki
- Dowody pierwszej sprzedaży w EOG dla licencji nabytych na rynku wtórnym
Chmura
Audyt Microsoft 365: czym różni się od audytu licencji lokalnych
Jest tu różnica, która zmienia całe podejście, a bywa pomijana w przygotowaniach. W przypadku oprogramowania instalowanego lokalnie Microsoft nie wie, co faktycznie działa na Twoich serwerach i stacjach, dlatego audyt polega na odtwarzaniu stanu z dokumentów i skanów. W przypadku Microsoft 365 producent widzi wszystko na bieżąco: każde przypisanie licencji, każde konto i każdą subskrypcję w Twoim tenancie. Nie ma czego odkrywać, bo dane są po jego stronie od początku.
Praktyczny wniosek jest taki, że w części chmurowej ryzyko nie polega na niedoborze licencji, tylko na nadmiarze i na tym, że nikt go nie kwestionuje. Subskrypcja przypisana osobie, która odeszła pół roku temu, nie wywoła żadnego alarmu i nie pojawi się w żadnym raporcie niezgodności. Będzie po prostu fakturowana dalej. Dlatego przegląd Microsoft 365 robi się nie po to, żeby przejść kontrolę, tylko po to, żeby przestać płacić za konta bez właściciela. Pełny cennik planów i miejsca, w których firmy przepłacają najczęściej, zebraliśmy przy licencjach Microsoft 365 dla firm.
Ekspozycja audytowa w firmie korzystającej z chmury przenosi się natomiast w dwa inne miejsca. Pierwsze to oprogramowanie lokalne, które zostało po migracji i nadal działa: serwery plików, bazy danych, stacje z zainstalowanym pakietem biurowym. Drugie to prawa, które firma zakłada, że ma w ramach subskrypcji, a których w niej nie ma, na przykład prawo do uruchamiania starszej wersji na własnym serwerze. To właśnie te dwa obszary sprawdza się najpierw, a nie liczbę kont w tenancie.
| Wymiar | Licencje lokalne | Microsoft 365 |
|---|---|---|
| Skąd producent wie, co masz | Z dokumentów i skanów, które dostarczasz | Z Twojego tenanta, na bieżąco |
| Dominujące ryzyko | Niedobór licencji i dopłata | Nadmiar przypisań i stały koszt |
| Co trzeba odtwarzać | Umowy, faktury, dowody pierwszej sprzedaży | Nic, dane są po stronie producenta |
| Kiedy wychodzi problem | Podczas audytu albo true-up | Nigdy, dopóki ktoś sam nie sprawdzi |
| Właściwe działanie | Zbudować pozycję licencyjną (ELP) | Zestawić przypisania z listą zatrudnionych |
To rozróżnienie warto mieć na uwadze przy planowaniu przeglądu: część lokalna wymaga dowodów, część chmurowa wymaga wyłącznie porównania dwóch list, które firma już ma.
Najczęstsze pytania
Audyt licencji Microsoft: pytania, które zadają dyrektorzy IT
Czy Microsoft audytuje Microsoft 365?
Czy audyt Microsoft sprawdza licencje z zamkniętych programów, takich jak MOLP?
Jak przygotować się do audytu Microsoft?
Co najczęściej wychodzi w audycie Microsoft?
Czy audyt Microsoft sprawdza licencje CAL?
Co to jest true-up w umowie Microsoft?
Ile firm jest audytowanych przez Microsoft?
Co grozi za brak licencji w audycie Microsoft?
Czy używane licencje Microsoft pomagają obniżyć koszt po audycie?
Jak długo trwa audyt licencji Microsoft?
Policz swoją pozycję licencyjną, zanim policzy ją Microsoft
Skaner pokazuje wskaźnik gotowości audytowej i marnotrawstwo w złotówkach na Twoim rejestrze. Bez konta, w 20 sekund.