3ds Max czy Maya: który program kupić do wizualizacji
Skaner licencji
Bez konta. Bez agenta. 20 sekund.
Z czego korzystacie
Sugestia: 500 000 zł (około 5 000 zł na osobę rocznie)
Marnotrawstwo
0 zł
rocznie
Wskaźnik audytowy
0 / 100
bez dokumentów
Do odzyskania
0 zł
anulowanie i odsprzedaż
Wynik otwiera się w pełnym rejestrze na /app: pięć pozycji zasianych z Twoich odpowiedzi, wskaźnik gotowości audytowej i oferty z giełdy licencji. Konta prosimy dopiero przy zapisie.
3ds Max i Maya kosztują dokładnie tyle samo: 7 745 zł netto rocznie za stanowisko, więc wybór między nimi jest decyzją technologiczną, a nie budżetową. Do wizualizacji architektonicznej i projektowania produktu praktyczniejszy jest 3ds Max, do animacji postaci i efektów Maya. Jeżeli pracownia potrzebuje obu, kolekcja Media & Entertainment za 10 755 zł jest tańsza o 4 735 zł niż dwie osobne licencje.
To pierwsze zdanie zaskakuje większość osób zadających to pytanie, bo w polskich dyskusjach o obu programach nieustannie wraca założenie, że jeden z nich jest tańszy. Nie jest. Autodesk wycenia je identycznie i robi to konsekwentnie od lat. Cała reszta tego tekstu dotyczy więc pytania, które zostaje po odjęciu ceny: co konkretnie robi każdy z nich lepiej i jak nie przepłacić przy kupowaniu drugiego.
Ile kosztuje 3ds Max, a ile Maya
Ceny poniżej pochodzą z kart produktu polskiego autoryzowanego partnera Autodesk, pobranych 4 września 2026 roku, i dotyczą subskrypcji rocznej dla jednego użytkownika komercyjnego, rocznik 2027.
| Produkt | Netto za rok | Brutto za rok | Co dostajesz |
|---|---|---|---|
| 3ds Max | 7 745 zł | 9 526,35 zł | Modelowanie, wizualizacja, animacja |
| Maya | 7 745 zł | 9 526,35 zł | Animacja, rigging, efekty |
| Kolekcja M&E | 10 755 zł | 13 228,65 zł | Oba plus Arnold, MotionBuilder, Mudbox |
| Kolekcja AEC | 14 170 zł | 17 429,10 zł | 3ds Max, Revit, AutoCAD, Civil 3D i inne |
Warto zapamiętać jedną rzecz o umowach wieloletnich, bo pojawia się w prawie każdej ofercie handlowej. Trzyletnia subskrypcja 3ds Max kosztuje 23 230 zł, a trzy razy cena roczna to 23 235 zł, czyli oszczędność wynosi 5 zł. Przy kolekcji M&E trzy lata kosztują co do złotówki tyle samo co trzy lata płacone rocznie. Umowa wieloletnia u Autodesku zamraża cenę, ale nie daje rabatu, i nie warto podpisywać jej w przekonaniu, że daje. Pełne rozbicie wariantów zebraliśmy na stronie o tym, ile kosztuje licencja 3ds Max.
Co naprawdę rozstrzyga wybór
Skoro cena jest identyczna, decyduje rodzaj pracy i, co ważniejsze w praktyce, format wymiany plików z resztą branży. Oba programy modelują, oba renderują, oba animują. Różnica polega na tym, w czym są wygodne, a nie w tym, co jest w nich w ogóle możliwe.
3ds Max wygrywa w wizualizacji architektonicznej i projektowaniu produktu. Ma precyzyjne modelowanie na siatkach i splajnach, dobrze radzi sobie z importem geometrii z programów CAD i BIM, a wokół niego wyrósł polski rynek wizualizacji wnętrz razem z całym zapleczem wtyczek i bibliotek modeli. Jeżeli pracownia dostaje pliki od architektów i oddaje statyczne kadry albo krótkie przelotki, to jest program domyślny.
Maya wygrywa tam, gdzie w kadrze jest postać, która się rusza. Rigging, animacja szkieletowa, symulacje tkanin i włosów, złożone efekty. To standard w filmie i w produkcji gier, więc jeżeli zespół pracuje jako podwykonawca dla studia filmowego albo gamedevu, wybór często nie należy do niego: narzuca go pipeline zleceniodawcy.
Stąd praktyczna rada, która oszczędza więcej pieniędzy niż jakiekolwiek porównanie funkcji. Zanim kupisz, sprawdź, w czym pracują firmy, z którymi wymieniasz pliki. Program, którego nikt w twoim otoczeniu zawodowym nie używa, generuje koszt konwersji przy każdym zleceniu, a ten koszt nie mieści się w żadnej tabeli cenowej.
Jeśli potrzebujesz obu, nie kupuj dwóch licencji
To jest najostrzejszy próg w całym cenniku Autodesku i najczęstsze miejsce, w którym polskie studia przepłacają. Dwie osobne licencje to 15 490 zł netto rocznie. Kolekcja Media & Entertainment, w której są oba programy, kosztuje 10 755 zł. Różnica wynosi 4 735 zł na stanowisko, czyli 30,6 procent, a kolekcja dokłada jeszcze silnik renderujący Arnold, MotionBuildera i Mudboxa.
Licząc od drugiej strony: dołożenie Mayi do 3ds Max w kolekcji kosztuje 3 010 zł zamiast 7 745 zł osobno, czyli 38,9 procent ceny katalogowej. Przy pięciu stanowiskach różnica między dwoma osobnymi licencjami a kolekcją to 23 675 zł rocznie. To kwota, dla której warto poświęcić godzinę na przejrzenie tego, co firma faktycznie odnawia.
Odwrotna sytuacja też jest warta wymienienia, żeby nikt nie kupił kolekcji odruchowo. Jeżeli stanowisko używa wyłącznie 3ds Max, pojedyncza licencja jest tańsza o 3 010 zł i kolekcja nie ma uzasadnienia. Próg przebiega dokładnie na drugim programie.
Pracownia architektoniczna powinna policzyć kolekcję AEC
Tu wchodzi rzecz, o której nie mówi żadne z angielskich porównań tych dwóch programów, a która w polskim biurze projektowym przesądza budżet. 3ds Max jest częścią nie jednej, ale dwóch kolekcji, i ta droższa bywa tańsza od zakupów pojedynczych.
3ds Max i Revit kupione osobno kosztują 19 335 zł netto rocznie. Kolekcja AEC kosztuje 14 170 zł, czyli o 5 165 zł mniej, i poza tymi dwoma programami zawiera pełny AutoCAD, Civil 3D, Navisworks Manage, InfraWorks oraz Advance Steel. Nawet skromniejszy zestaw wychodzi na jej korzyść: 3ds Max z pełnym AutoCAD to osobno 15 825 zł, czyli o 1 655 zł więcej niż cała kolekcja.
Wybór między kolekcjami rozstrzyga się na tym, czego w nich nie ma. W AEC nie ma Mayi, w M&E nie ma Revita ani AutoCAD. Studio, które tylko renderuje modele dostarczone przez architektów, zwykle nie potrzebuje Revita do modelowania i wystarcza mu tańsza kolekcja M&E. Biuro, które samo projektuje i samo robi wizualizacje, prawie zawsze powinno liczyć AEC. Obie kolekcje z pełnymi listami programów rozkładamy przy kolekcjach Autodesk, a sam program do BIM przy licencji Revit.
Przy okazji warto pamiętać, że wizualizacja i zdjęcia to na rynku nieruchomości dwa etapy tej samej sprzedaży, a nie konkurencja. Render sprzedaje inwestycję przed budową, a po oddaniu obiektu ten sam deweloper czy hotel potrzebuje już materiału z natury, więc pracownie regularnie dobierają do portfolio sesję zdjęciową gotowego wnętrza i domykają zlecenie w obie strony.
Czy da się kupić wieczystą licencję 3ds Max lub Maya
Od producenta nie. Autodesk zakończył sprzedaż wieczystych licencji pojedynczych produktów 31 stycznia 2016 roku, a odnowienia planów utrzymaniowych wygasił 7 maja 2021. Wieczysty 3ds Max i wieczysta Maya istnieją więc wyłącznie jako licencje kupione przed 2016 rokiem i dostępne są dziś tylko na legalnym rynku wtórnym, którego dopuszczalność przesądził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku C-128/11.
Jest tu jednak pułapka, która od lipca 2026 roku decyduje o tym, czy taki zakup ma sens. Autodesk wygasza aktywację starych roczników etapami i od 1 lipca 2026 nie wydaje już nowych kodów aktywacyjnych dla wersji 2017 i starszych. Program raz aktywowany działa dalej, ale nie da się go przenieść na nowy komputer ani postawić od nowa po awarii dysku. Licencja, której nie można aktywować, jest dla firmy bezwartościowa, choćby była w pełni legalna.
Nie znaczy to, że rynek wtórny odpada. Właściciele licencji wieczystych mogli do maja 2021 opłacać plan utrzymaniowy uprawniający do kolejnych wydań, więc część licencji podniosła się przez lata do rocznika 2021 albo 2022. Zasada dla kupującego brzmi zatem prosto: bierz rocznik 2018 lub nowszy i żądaj potwierdzenia, skąd pochodzi. Co dokładnie musi znaleźć się w dokumentach, opisujemy przy przeniesieniu licencji, a samo pojęcie i jego granice przy licencji wieczystej.
Jak podjąć tę decyzję w pięć minut
- Renderujesz architekturę i wnętrza: 3ds Max, 7 745 zł netto rocznie.
- Animujesz postacie, pracujesz dla filmu lub gamedevu: Maya, ta sama kwota.
- Potrzebujesz obu: kolekcja M&E za 10 755 zł, oszczędność 4 735 zł.
- Projektujesz w Revicie i sam renderujesz: kolekcja AEC za 14 170 zł, oszczędność 5 165 zł wobec dwóch osobnych licencji.
- Pracujesz kilka dni w miesiącu: policz tokeny Flex, zanim kupisz subskrypcję roczną.
- Zależy ci na własności: rynek wtórny, ale wyłącznie rocznik 2018 lub nowszy.
Zanim cokolwiek kupisz, sprawdź, co firma już ma. Najdroższą pozycją w budżecie licencyjnym rzadko jest nowy zakup, a znacznie częściej stanowisko odnawiane od lat dla osoby, która odeszła, albo kolekcja stojąca tam, gdzie wystarczy pojedyncza licencja. Rejestr, kalendarz odnowień i skaner tego, co faktycznie jest zainstalowane, opisujemy przy ewidencji oprogramowania. A jeżeli po tym przeglądzie zostaną wam licencje, których nikt nie uruchamia, to nie jest odpad, tylko aktywo: ich wartość policzy wycena licencji do sprzedaży.
Najczęstsze pytania