Koniec MOLP: co zrobić z licencjami Open License w 2026
Skaner licencji
Bez konta. Bez agenta. 20 sekund.
Z czego korzystacie
Sugestia: 500 000 zł (około 5 000 zł na osobę rocznie)
Marnotrawstwo
0 zł
rocznie
Wskaźnik audytowy
0 / 100
bez dokumentów
Do odzyskania
0 zł
anulowanie i odsprzedaż
Wynik otwiera się w pełnym rejestrze na /app: pięć pozycji zasianych z Twoich odpowiedzi, wskaźnik gotowości audytowej i oferty z giełdy licencji. Konta prosimy dopiero przy zapisie.
Licencje kupione w programie Open License (MOLP) są nadal w pełni ważne i można z nich korzystać bezterminowo. Zamknięcie programu 1 stycznia 2022 roku dotyczyło wyłącznie nowych zamówień i odnowień Software Assurance, a nie samych uprawnień. Praktycznie znaczy to trzy rzeczy: dalej używasz tego, co masz, nie dokupisz już ani jednej sztuki na tę umowę i nie przedłużysz Software Assurance. Jeżeli firma przeszła w międzyczasie na Microsoft 365, te licencje są wieczyste, więc wolno je sprzedać.
Ostatnie zdanie jest tym, którego brakuje w praktycznie każdym polskim tekście o końcu MOLP. Publicystyka na ten temat powstała w latach 2020 i 2021, gdy zmiana była świeża, i kończy się rekomendacją przejścia na CSP. Nikt wtedy nie pisał o tym, co zrobić z tym, co już leży w szafie, bo rynek wtórny był w Polsce niszą. Cztery lata później to jest zwykle najbardziej konkretna decyzja do podjęcia.
Co dokładnie zamknął Microsoft i kiedy
Warto rozdzielić trzy wydarzenia, bo w rozmowach zlewają się w jedno, a mają różne skutki. Najpierw, 1 stycznia 2021 roku, Microsoft dopuścił sprzedaż wieczystych licencji on-premises w kanale partnerskim CSP, czyli przygotował następcę. Rok później, 1 stycznia 2022, zamknął Open License dla organizacji komercyjnych, rządowych i edukacyjnych. Trzecie wydarzenie jest świeże i w polskim internecie prawie nieopisane: w połowie 2025 roku Microsoft zamknął dla nowych klientów także MPSA, drugą umowę ramową, w której dało się kupować licencje wieczyste bez progu wielkości.
| Data | Co się zmieniło | Skutek dla firmy |
|---|---|---|
| 1 stycznia 2021 | Licencje wieczyste on-premises dopuszczone w kanale CSP | Powstaje następca MOLP u partnerów |
| 1 stycznia 2022 | Koniec nowych zakupów i odnowień w Open License | Nie dokupisz sztuki na starą umowę |
| Od 2025 | Microsoft odmawia odnowień Enterprise Agreement poniżej około 2 400 stanowisk | Średnie firmy przechodzą do MCA-E albo CSP |
| Połowa 2025 | MPSA zamknięte dla nowych klientów | Ubywa trzeci kanał wieczysty |
Cztery lata, trzy zamknięte kanały. To jest tło, na którym trzeba czytać pytanie o stare licencje MOLP: nie jako relikt do posprzątania, tylko jako uprawnienie z kurczącej się podaży.
Czy licencje MOLP nadal działają
Tak, i nie ma w nich żadnego mechanizmu, który miałby to zmienić. Licencja z Open License jest bezterminowa: nie zawiera daty ważności, nie wymaga odnowienia i nie przestaje działać dlatego, że program przestał istnieć. Microsoft potwierdził to przy zamykaniu programu, wprost pisząc, że klienci zachowują pełne prawa i dostęp do wszystkich licencji wieczystych nabytych w Open License.
Ważne są dwa drobiazgi, które w tym samym komunikacie łatwo przeoczyć. Wykupione wcześniej pakiety Software Assurance obowiązują do końca okresu wpisanego w umowę, a więc najdłuższe wygasły około 2024 albo 2025 roku i już ich nie ma. Tokeny na usługi szkoleniowe i online pozostawały ważne przez pięć lat od zakupu. Prawo do samej licencji nie ma żadnego terminu.
Aktualne zostaje też prawo do wersji wcześniejszej. Jeżeli firma kupiła w MOLP nowszy rocznik, a środowisko wymaga starszego, downgrade jest częścią uprawnienia i wolno z niego skorzystać. Przy utrzymywaniu leciwych aplikacji branżowych to bywa jedyny legalny sposób na zgodne środowisko.
Czego już nie zrobisz na starej umowie Open
- Nie dokupisz kolejnych licencji na ten sam numer umowy, nawet jednej sztuki.
- Nie przedłużysz ani nie wykupisz Software Assurance dla pozycji z tej umowy.
- Nie przejdziesz w ramach umowy na nowszą wersję produktu, bo to było świadczenie z Software Assurance.
- Nie odzyskasz tokenów szkoleniowych, jeżeli minęło pięć lat od zakupu.
- Nie dopiszesz do umowy nowej spółki po przekształceniu, bo umowa jest zamknięta dla zmian.
Ostatni punkt zaskakuje najczęściej i dotyczy firm w trakcie reorganizacji. Przy podziale albo połączeniu spółek licencje trzeba formalnie przenieść na nowy podmiot, a nie po prostu dopisać go do starej umowy. Jak to zrobić, żeby przeniesienie obroniło się w audycie, opisujemy na stronie o przeniesieniu licencji.
Trzy scenariusze na 2026 rok
Wybór nie jest binarny i to jest główna teza tego tekstu. Poradniki sprzed czterech lat stawiały pytanie "CSP czy nic", tymczasem realnie są trzy drogi i najczęściej opłaca się je łączyć.
| Scenariusz | Kiedy ma sens | Na co uważać |
|---|---|---|
| Zostaję na tym, co mam | Środowisko stabilne, aplikacje branżowe wymagają konkretnego rocznika | Data końca wsparcia wersji, brak nowych funkcji, brak SA |
| Dokupuję z rynku wtórnego | Trzeba dołożyć stanowiska do istniejącego, starszego rocznika | Kompletność dokumentacji i dowód pierwszej sprzedaży w EOG |
| Przechodzę na CSP w modelu NCE | Firma i tak idzie w chmurę, potrzebne najnowsze wersje | Okno rezygnacji 7 dni, brak wartości rezydualnej po latach |
Scenariusz drugi jest tym, którego brakuje w starych poradnikach, a w praktyce ratuje najwięcej budżetów. Jeżeli w firmie stoi Office Standard 2019 albo Windows Server 2019 i trzeba dołożyć dziesięć stanowisk, nowa sprzedaż tych roczników nie istnieje, a przebudowa całego środowiska do najnowszej wersji to projekt na kwartał. Rynek wtórny ma dokładnie te roczniki, bo pochodzą z firm, które przeszły do chmury. Co musi zawierać taka transakcja, rozkładamy na stronie o licencjach wolumenowych Microsoft.
Scenariusza trzeciego nie odradzamy, tylko prosimy o policzenie go na cztery lata, a nie na rok. W modelu NCE liczbę stanowisk wolno zmniejszyć albo anulować wyłącznie w ciągu 7 dni od zakupu lub odnowienia, a wariant miesięczny kosztuje około 20 procent więcej od rocznego. Szczegóły zebraliśmy na stronie o licencji CSP.
Kiedy stare licencje warto sprzedać
Moment jest jeden i łatwo go rozpoznać: firma przeszła na Microsoft 365, a stare licencje wieczyste zostały na koncie jako pozycja, z której nikt nie korzysta. To sytuacja typowa i w polskich firmach powszechna, bo migracja do chmury nie unieważnia poprzednich uprawnień, tylko sprawia, że przestają być potrzebne.
Prawnie sprawa jest przesądzona od 2012 roku. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-128/11 (UsedSoft przeciwko Oracle) mówi, że pierwsza sprzedaż kopii programu w Unii wyczerpuje prawo producenta do kontrolowania jej dalszej dystrybucji, a zgoda producenta na odsprzedaż nie jest potrzebna. Warunki trzeba spełnić wszystkie naraz: pierwsza sprzedaż w Europejskim Obszarze Gospodarczym, licencja wieczysta, pełna zapłata i trwałe odinstalowanie kopii przez sprzedającego.
Dwie rzeczy potrafią wywrócić taką transakcję. Pierwsza to dzielenie pakietu: jeżeli umowa obejmuje sto licencji jako jedną, niepodzielną pozycję, nie wolno sprzedać pięćdziesięciu i zatrzymać reszty. Druga to nośniki. Wyrok C-166/15 (Ranks) zakazuje przekazywania kopii zapasowych, więc przy legalnej sprzedaży przechodzą dokumenty i uprawnienie, nigdy plik instalacyjny. Ile taka licencja jest realnie warta, pokazujemy na stronie o wycenie oprogramowania, a cały przebieg transakcji na stronie o sprzedaży licencji Microsoft po migracji.
Jak przygotować dokumentację, zanim cokolwiek zrobisz
Niezależnie od wybranego scenariusza pierwszy krok jest ten sam i zajmuje kilka godzin, nie tygodni. Trzeba odtworzyć, co firma naprawdę ma, bo po czterech latach od zamknięcia programu wiedza o tym zwykle wyszła z firmy razem z administratorem, który podpisywał umowę.
- Odszukaj numer umowy Open i potwierdzenia zamówień, w archiwum poczty albo u partnera, który obsługiwał zakup.
- Wyciągnij faktury pierwotne. To one, a nie panel producenta, są dowodem uprawnienia w audycie i przy sprzedaży.
- Sprawdź portal licencjonowania zbiorowego. Funkcje dawnego VLSC są przenoszone do centrum administracyjnego Microsoft 365, więc jeżeli stare logowanie nie działa, szukaj tam.
- Przy każdej pozycji zapisz, czy to L, L&SA czy subskrypcja, bo tylko część wieczysta ma wartość zbywczą.
- Zestaw to z listą komputerów, na których oprogramowanie faktycznie pracuje.
Jeżeli w wyniku tego przeglądu podpisujesz nową umowę z partnerem albo aneks do istniejącej, cały obieg da się dziś zamknąć zdalnie: umowy i aneksy podpisane elektronicznie zgodnie z eIDAS mają tę samą moc co papier i skracają proces z tygodni do godzin. Sam rejestr licencji warto od razu ustawić tak, żeby nie trzeba było powtarzać tej archeologii za kolejne cztery lata. Jak go zbudować bez agenta na komputerach, opisujemy na stronie o ewidencji oprogramowania.
Na koniec jedno zdanie, które warto zapamiętać z całego tekstu. Koniec programu licencyjnego nigdy nie kończy licencji wieczystej. Kończy tylko możliwość kupowania nowych na starych warunkach, a to jest zupełnie inna sprawa i wymaga zupełnie innej reakcji niż panika opisywana w nagłówkach z 2021 roku. Jak sprawdzić, czy w Twojej firmie coś jeszcze zostało do wykorzystania, pokazujemy na stronie o audycie licencji Microsoft.
Najczęstsze pytania